Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fanny Mendelssohn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fanny Mendelssohn. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 września 2017

Jesień w muzyce🍁

Z racji tego, że dziś pierwszy dzień jesieni, publikujemy listę utworków jesiennych.
Gdzieś mamy to jaka ta jesień jest be...


🍁🍂🍁

1.Józef Haydn - Jesień z oratorium Pory Roku (1801)
Listę otwieramy fragmentem jednego z ostatnich dzieł Józefa Haydna. Niestety, ten utwór kompletnie NIE KORESPONDUJE z jesienną atmosferą. Może w czasach Józka jesień była inna. Nie wiem. Generalnie to jest to muzyka bardzo sielankowa,  mamy tu duet zakochanej pary, polowanie na jelenia, a na koniec chór świętuje udane łowy popijając winko.
Wiem, dyletant prowadzący ten blog nie umie docenić geniuszu Haydna. Lećmy dalej.


2. Franciszek Schubert - Jesień (1828)
Jedna z mniej znanych pieśni Schuberta, do tekstu poety Ludwika Rellstaba (to on wymyślił przydomek Księżycowa pewnej sonacie Beethovena, pamiętajcie). Została opublikowana dopiero w 1895 roku. Wybitnie jesienna i smutna...



3.Fanny Mendelssohn -  Wrzesień - Na rzeką z cyklu Rok (1841)
Fanny Hensel (1805-47), z domu Mendelssohn, to jak wiadomo starsza siostra Feliksa Mendelssohna. Niektórzy twierdzą, że była tak samo utalentowana jak jej brat (ja tego jeszcze nie sprawdziłam, ale SPRAWDZĘ, uwaga), tylko, że okoliczności nie pozwalały jej na rozwinięcie swoich zdolności. Jej ojciec i brat nie godzili się na to, by publikowała swoje utwory i występowała publicznie. I to jest dziwne... bo Feliks wcale nie był przeciwny zaangażowaniu kobiet w muzykę, bardzo cenił np. panią Klarę Schumann i wielokrotnie z nią występował. Nie wiem. Temat Fanny i Feliksa (o którym też było dziwnie mało na tym blogu) na pewno w przyszłości jeszcze poruszymy.
A teraz macie tu jeden jej utwór, Wrzesień - Nad rzeką z cyklu pt. Rok. Cykl ten jest jednym z najważniejszych utworów kompozytorki, to taki jakby "muzyczny pamiętnik", wspomnienie całorocznego pobytu Fanny oraz jej męża i syna we Włoszech.


4.Piotr Czajkowski - Październik - Pieśń jesienna z cyklu Pory roku (1876)
Pory roku Czajkowskiego to - tak samo jak powyższy Rok - cykl utworów fortepianowych. Najpopularniejszą jego częścią jest przecudny Czerwiec - Barkarola, kto jeszcze nie słyszał, to polecam. Dziś jednak słuchamy Października. Ze wszystkich jesiennych części tego cyklu (Wrzesień na podtytuł Pieśń myśliwska, a Listopad jest rosyjskim tańcem - trojką) najlepiej oddaje jesienną, melancholijną atmosferę... jest po prostu cudowny.

5. Joachim Raff - X Symfonia f-moll Op.213 Jesienią (1879)

Joachim Raff (1822-82) to wybitny przedstawiciel tzw. szkoły nowoniemieckiej w muzyce romantycznej. W XX wieku został jednak zupełnie zapomniany. Mało kto o tym wie, ale to właśnie on pomagał Lisztowi w orkiestracji jego poematów symfonicznych. Tak było. Mało tego, miał wpływ na Sibeliusa i Ryszarda Straussa - jego VII Symfonia W Alpach (1877) podobno wykazuje podobieństwo do Straussowskiej Symfonii Alpejskiej (1915)...
Dziś posłuchajmy jego przedostatniej symfonii. Napisał ich w sumie jedenaście, jak widzimy słynna klątwa się go raczej nie trzymała. ;D Orkiestracja cudna, piękne melodie, odrobinkę groteskowy walc w drugiej części, wzruszająca Elegia w trzeciej, no i prawdziwie wstrząsające, ciarkogeniczne, mocne allegro w finale. Dla dyletanta prowadzącego ten blog brzmi trochę jak mniej drewniany Brahms, bo skrzyżowany z Wagnerem. A początek drugiej części to w ogóle mi przypomina scherzo z VII Symfonii Mahlera... dobra już się nie wymądrzam.


6. Arnold Bax - November Woods (1917)
Tytuł zostawiłam po angielsku, gdyż tak brzmi lepiej.
Angielski kompozytor Arnold Bax (1883-1953) doskonale wiedział jak od pierwszej nuty budować atmosferę. Orkiestracja w tym poemacie symfonicznym jest fantastyczna, przywodzi mi na myśl trochę muzykę filmową, ale tą z wyższej półki, ze starych dobrych czasów ;D A sama atmosfera jest wybitnie listopadowa, angielska, mroczna i nawet miejscami straszna po prostu.


7.Stanisław Lipski - Jesienią 
Kończymy polską pieśnią, napisaną do słów Lucjana Rydla, ale niestety nie wiem w którym roku. O samym kompozytorze też mało wiadomo, po za latami jego życia (1880-1937). To tylko dwie minutki, a tyle w tym żalu...
________________________________________
Ehh... miło by było jakby już przestało padać.
Znacie jakieś inne jesienne utworki? Piszcie w komentarzach!
Pozdrawiam!

środa, 4 lutego 2015

Kompozytorki




Panie też komponują!


Hildegarda z Bingen – (1098-1179) katolicka święta i mistyczka, skomponowała moralitet i wiele pieśni religijnych. Jest pierwszym kompozytorem, którego życie znamy dokładnie. Uważała, że muzyka pochodzi od Boga, a śpiewanie powinno być  nieodłączną  częścią liturgii. Kto śpiewa, dwa razy się modli, prawda?

Hildegard von Bingen.jpg
Hildegarda z Bingen


Marianna Martines (Marianna von Martinez) ur. 4 maja 1744, zm. 13 grudnia 1812 to austriacka  śpiewaczka i kompozytorka pochodzenia hiszpańskiego (jej dziadek od strony ojca był Hiszpanem). Tworzyła w duchu klasycyzmu. Uczyła się kompozycji pod okiem Haydna i Nicola Porpory. Skomponowała 2 oratoria, 4 msze, 6 motetów, trzy sonaty fortepianowe, koncert fortepianowy, symfonię a także kilka kantat.

 
Maria Martinez


Maria Teresa von Paradis (Marie Therese von Paradhies) (15 maja 1759-1 lutego 1824) była austriacką kompozytorką i pianistką. W wieku dwóch lat straciła wzrok: jednak to nie przeszkodziło jej w osiąganiu wybitnych osiągnięć w grze na klawesynie i fortepianie. Była zaliczana do najlepszych austriackich instrumentalistów epoki. Uczyła się u Leopolda Kozelucha i Antonia Salieriego – jej mecenaską została bowiem sam cesarzowa Maria Teresa. Von Paradis komponowała utwory na fortepian, kantaty, pieśni, muzykę kameralną i utwory skrzypcowe. Podobno to właśnie dla niej Mozart napisał koncert fortepianowy nr.18  B-dur.
Maria Teresa von Paradis

Maria Szymanowska z domu Wołowska (ur. 14 grudnia 1789, zm. 25 lipca 1831) to polska kompozytorka i jedna z najwybitniejszych pianistek przełomu XVIII i XIX wieku. Pochodziła z rodziny frankistowskiej. Jej córka Celina w 1934 roku poślubiła naszego wieszcza, Adama Mickiewicza. Szymanowska komponowała pieśni (do słów Niemcewicza i Mickiewicza),  a także m.in. mazurki, polonezy i nokturny – najwybitniejsze przed Chopinem. O jej twórczości pochlebnie wyrażali się John Field (twórca nokturnu jako gatunku) oraz Beethoven, który nawet komponował utwory specjalnie dla niej. Z Goethem łączyło ją nawet coś więcej niż przyjaźń… Pamiątką ich znajomości jest dedykowany jej przez poetę wiersz „Pojednanie”.


Maria Szymanowska



Fanny Mandelssohn - Hansel (ur.14 listopada 1805, zm.14 stycznia 1847), to siostra wybitnego niemieckiego kompozytora Feliksa Mendelssohna. Skomponowała około 460 utworów: trio fortepianowe, kilka zeszytów miniatur na fortepian i liczne pieśni. Niektóre jej utwory zostały opublikowane w opus 8 i 9 Feliksa, jako „Pieśni bez słów”. Niektórzy uważają, ze to ona jako pierwsza , przed bratem „odkryła” ten gatunek muzyki, a on go tylko „pięknie rozwinął”.
Fanny Mendelssohn


Clara Schumann (ur. 14 września 1819, zm.20 maja 1896) to niemiecka kompozytorka, żona niemieckiego kompozytora romantycznego, Roberta Schumanna. Ojciec Clary, Friedrich Wieck(wybitny nauczyciel fortepianu), nie zgadzał się na ich małżeństwo. Sprawa  była poważna, zawędrowała nawet do sądu, który rozparzył ją na korzyść zakochanych. Pobrali się w 1840 roku.  Clara z powodzeniem koncertowała jeszcze jako panna, potem musiała zając się domem i ośmiorgiem dzieci i nie mogła za bardzo rozwijać swej pianistycznej kariery. Po śmierci Roberta w roku 1856, Clara zdecydowała się zarabiać na życie grając na koncertach i dając lekcje gry. Występowała w całej Europie, żywo propagując utwory męża. Przyjaźniła się z Janem Brahmsem – była pierwszą interpretatorką wielu jego kompozycji. Jej twórczość obejmuje pieśni, utwory fortepianowe (sonaty, sonatiny, wariacje itp.) i orkiestrowe, skomponowała także trio fortepianowe, "Scherzo na orkiestrę", "Koncert fortepianowy f-moll", i wiele innych utworów. Opracowała również transkrypcje fortepianowe pieśni Roberta Schumanna.


Tekla Bądarzewska-Baranowska (ur. w 1834 roku w Mławie, zm. 29 września 1861) kompozytorka i pianistka polska. Skomponowała około 35 miniatur fortepianowych, z których niesłychaną, światową popularność zdobyła wydana w 1856 roku „Modlitwa dziewicy”(La prière d’une vierge.). Utwór był opracowywany na wiele różnych instrumentów, wykorzystał go m.in. Kurt Weill (kompozytor słynnej „Opery za trzy grosze” )w dramacie „Rozkwit i upadek miasta Mahagonny”(1930). W 1935 roku amerykański muzyk Bob Wills zaaranżował „Modlitwę…” w stylu swingowym, napisał do niej słowa i nagrał jako „Maiden’s Prayer”. Utwór wykonywał także znany duet fortepianowy Marek i Wacek.

Delikatna, sentymentalna, a zarazem prosta melodia,  zdobyła popularność w II połowie XIX wieku po wydaniu jej przez wydawnictwo francuskie. Gra się ją do dziś w całej Europie, państwach azjatyckich i USA! Szkoda, że autorka tego nie doczekała i że wiemy o niej dziś – w gruncie rzeczy – bardzo niewiele... Nie zachował się nawet żaden portret kompozytorki.


Nadia Boulanger  (ur. 16 września 1887 roku, zm. 22 października 1979– to francuska kompozytorka, a także pianistka, organistka, dyrygentka i wybitny pedagog kompozycji. Miała ponad 1200 uczniów z całego świata, wśród nich było także wielu Polaków. Wykładała we Francji i Stanach Zjednoczonych.  W 1967 roku wystąpiła w Polsce, dyrygując orkiestrą Filharmonii Narodowej w Warszawie. Wykonywała też utwory swojej przedwcześnie zmarłej, młodszej siostry, Lili Boulanger. (1893-1918).

Do utworów Nadii Boulanger zaliczamy: cykl pieśni  Les heures Clairem, kantataę La Sirene,opera La ville morte, Rapsodię na fortepian i orkiestrę, a także liczne pieśni, utwory orkiestrowe, solowe i kameralne.

Nadia Boulanger


Grażyna Bacewicz (ur. 5 lutego 1969, zm.17 stycznia 1969) to wybitna skrzypaczka i kompozytorka polska, zaraz obok Chopina, Moniuszki, Szymanowskiego i Lutosławskiego zaliczana do najwybitniejszych kompozytorów polskich. Pochodziła z rodziny mieszanej: jej tata był Litwinem i nazywał się Bacevičius, a mama Polką (z domu  Modlińska ). Grażyna odbyła staranne wykształcenie muzyczne – jej ojciec „kazał” całej czwórce swoich dzieci skończyć konserwatorium. Ciekawostką jest, że jako młoda dziewczyna Grażyna zarabiała na życie grając na fortepianie w kinie. Kiedyś pianiści byli społeczeństwu potrzebni…

 Uczyła się także w Paryżu u  Nadii Boulanger – a to dzięki stypendium ufundowanemu przez Paderewskiego.

Świetnie grała skrzypcach, skomponowała m.in.  7 koncertów skrzypcowych, 4 symfonie, „Koncert na fortepian”, „Wariacje symfoniczne”, „Musica sinfonica na orkiestrę” ,„Muzykę na smyczki, trąbki i orkiestrę” operę radiową „Król Artur’, 3 balety: „Z chłopa król”, „Esik w Ostendzie”, „Pożądanie”, a także wiele innych dzieł, na przykład pieśni, koncert wiolonczelowe czy miniatury dla dzieci. Była wyjątkową postacią nie tylko jeśli chodzi o muzykę polską, ale też międzynarodową. Pisała ponadto opowiadania i powieści. Była żoną lekarza Adama Biernackiego – ich jedyne dziecko, urodzona w 1943 roku Alina,  została poetką i malarką. 

Jej najsłynniejszy utwór to „Oberek” na skrzypce i fortepian, skomponowany w 1949 roku.

Grazyna bacewicz.jpg
Grażyna Bacewicz
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...