sobota, 31 grudnia 2016

Na Sylwestra - podsumowanie!

Dziś mamy 31 grudnia, pora wreszcie podsumować 365 dni naszej pracy!
W roku 2016, drugim roku istnienia tego bloga, zostały tu opublikowane 62 wpisy (ten też się liczy).

Z ogromną radością muszę przyznać, że naprawdę dużym zainteresowaniem cieszyły się artykuły związane z muzyką polską. To naprawdę wspaniały i bardzo budujący fakt. Nasza rodzima sztuka zawsze powinna być dla nas priorytetem!🎵😀
2016... 2017...

Oto 12 najpopularniejszych  postów napisanych przeze mnie w 2016 roku.
Zobaczcie, w co najchętniej klikaliście i co, mam nadzieję, czytaliście ;)

I - 10 koncertów fortepianowych, które trzeba znać

II - Chopin - nieznane preludium nr 27

III - Józef Krogulski - Mozart z Tarnowa?

IV - Gustaw (Mahler) z IV części Dziadów

V - O Čiurlionisie

VI - Maliszewski - wielki zapomniany?

VII - Ptaki w muzyce

VIII - Goplana - moja recenzja

IX - Dwie wyspy umarłych

X - Wakacje z Karolem

XI - Gwiazda Ludomira

XII - Polskie koncerty fortepianowe!

Udanego Sylwestra, kochani miłośnicy muzyki! :D 💙🎆

Ilustracja: fotograf to oczywiście ja... Kto zgadnie jaki utwór jest na zdjęciu?

piątek, 23 grudnia 2016

Wesołych Świąt!

Wesołych świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim moim Czytelnikom! Również tym, którzy trafili tu przypadkiem i szybko wyszli... ;)

Wspaniałych świątecznych chwil. Szczęścia i zdrowia, zdrowia przede wszystkim! I jeszcze więcej wspaniałej muzyki, dla nas wszystkich! 

Ilustracja: francuska kartka świąteczna z przełomu XIX i XX wieku, znaleziona na Pintereście ;)

sobota, 17 grudnia 2016

Polskie koncerty fortepianowe!

Zarząd tego bloga, czyli ja, postanowił, że dziś napiszemy tu o polskich koncertach fortepianowych. Możecie wierzyć lub nie, ale artykuły o polskiej muzyce mają na tej stronie zawsze dużo wyświetleń.To bardzo pozytywne.:)

Jeśli dopiero zaczynacie słuchanie koncertów fortepianowych, polecam inną naszą listę, z arcydziełami, od których warto zacząć:
→KLIK

A teraz...
...pięć dzieł, które trzeba znać, rodacy!


UWAGA:Chopinów i Lutosławskiego nie ma. Szymanowskiego Symfonii Koncertującej  na fortepian i orkiestrę też... ;D
Tutaj przygotowana przeze mnie playlista z wszystkimi (mam taką nadzieję) polskimi koncertami fortepianowymi znalezionymi na YouTube. Od Lessela i Chopina aż do Pendereckiego i Lutosławskiego. Szymanowski też tam jest...
→ KLIK

To zaczynamy.

1.Ignacy Feliks Dobrzyński - Koncert fortepianowy As-dur, op.2 (1824)
 Koncert bardzo młodego twórcy, siedemnastoletniego. Nigdy nie był wykonywany za jego życia. Dzisiejszą formę utworowi nadał kompozytor Krzysztof Baculewski. Wczesnoromantyczny, bardzo klasyczny w formie i z krakowiakiem w ostatniej części. Rok po napisaniu tego koncertu, Dobrzyński został uczniem Józefa Elsnera - i tym sposobem stał się kolegą Chopina ze szkoły ;)

2.Józef Władysław Krogulski  - I Koncert fortepianowy E-dur (1830)
On miał 15 lat jak to napisał, kapujecie? Piękny wczesnoromantyczny koncert, pogodny, optymistyczny, w formie zbliżony do koncertów Chopina i Hummla. Zachwyca niebywałą wirtuozerią i melodiami, które jak raz wejdą w łeb, to już nie wyjdą... W pierwszej części fortepian dosłownie "wpływa" na morze orkiestry... A trzecia zaskakuje swym rytmem - czyż nie jest to antycypacja jazzu i ragtime'u? Tak samo jak w ostatniej sonacie Beethovena, mamy tu do czynienia z prawdziwym dziewiętnastowiecznym boogie-woogie. Nic, tylko tańczyć, moi państwo.

3. Ludomir Różycki - I Koncert fortepianowy g-moll, op.43 (1918)
Polska odzyskiwała niepodległość, a Ludomir pisał koncert. I jest to piękny koncert! W sam raz na taką okazję.Wspaniała instrumentacja, pierwsza część lśni i mieni się po prostu, a ostatnia - to prawdziwie groteskowy mazurek w typowo "Różyckim" stylu.On naprawdę miał własny styl i można go łatwo rozpoznać. I te impresjonistyczne akordy... Uwielbiam ten koncert, jest po prostu genialny!

4.Witold Maliszewski - Koncert fortepianowy b-moll, op.27 (1938)
Mój osobisty faworyt na liście. Nie jest jakimś słodziutkim romantycznym koncercikiem czy wirtuozerskim popisem. Pisany pod wpływem twórców Potężnej Gromadki i innych Rosjan (Maliszewski był uczniem Rimskiego-Korsakowa, do czasów rewolucji mieszkał w Rosji), brzmi już w niektórych miejscach groteskowo i modernistycznie, np. ten ksylofon i glissanda... Pierwsza część, niepewna, rozedrgana, pełna kontrastów, jest absolutnym arcydziełem, z tym nawiązaniem do II Koncertu Rachmaninowa na początku. Zresztą druga też, ten chromatyczny walc, ma dużo unikalnego uroku. A trzecia, również neurotyczna i groteskowa, opiera się na rytmie mazura.

5.Grażyna Bacewicz - Koncert fortepianowy (1949)
 A na koniec koncert fortepianowy naszej genialnej twórczyni, uważanej przez wielu za najwybitniejszą kompozytorkę w historii. Pisany już po wojnie, jest utrzymany w stylu neoklasycznym. Brawurowy i nowoczesny (ale przecież tonalny i w sam raz do słuchania), z elementami ludowymi w części trzeciej. Od czasów romantyzmu wiele koncertów ma część trzecią inspirowaną muzyką ludową - nie wiem czemu, ale jest to szalenie sympatyczne...

No i to tyle, lista krótka, mam nadzieję, że się spodoba. Najbardziej znanych dzieł nie ma i o to przecież chodzi.;D

Playlista nie uzależniona od mojego gustu, jest powyżej.

Zobaczymy się jeszcze przed świętami... Cześć :)
_________________________________
Obrazek: wnętrze fortepianu marki Małecki, znalezione na fm.forte.pl
Skoro polskie koncerty, to i polski fortepian musi być.

sobota, 10 grudnia 2016

Ave Cesar!

Dziś są urodziny Cesara Francka (1822-1890). To jest popularny kompozytor, i to bardzo popularny, ale w Polsce jakoś nie bardzo. Na zachodzie grywa się go często, jest w prawdziwej czołówce.

Był belgijskim kompozytorem, pianistą i organistą wirtuozem, twórcą symfonizmu organowego. Czytałam gdzieś, że wszystkie jego ważne dzieła powstały po pięćdziesiątym roku życia. Dobrze, że dane mu było żyć te 72...

Ten jego portret przy organach jest po prostu zjawiskowy. On tu wygląda tak mrocznie...

Bez przesady, to nie był jakiś ponurak, tylko równy gość, a jego muzyka ma w sobie sporo życia i pogody. Jego najpopularniejsze kompozycje to sonata skrzypcowa, Symfonia d-moll, Wariacje Symfoniczne na fortepian i orkiestrę, pieśń Panis Angelicus oraz mój ukochany kwintet fortepianowy f-moll :))

To dzieło po prostu wgniata w fotel... Jak sobie to puściłam pierwszy raz, to w ogóle się tego nie spodziewałam. Niezapomniane wrażenia, muzyka nie z tego świata...

 Zresztą, chyba trzeba być totalnym beztalenciem, żeby schrzanić taką piękną formę jaką jest kwintet fortepianowy. Większość kwintetów, za które się biorę, to skończone arcydzieła. 🎶

Zostawiam więc dwa absolutne must hear na dziś:

Kwintet fortepianowy f-moll (1879)

Symfonia d-moll (1889)
***

Krótko dzisiaj, wiem. Franck tu poprzednio był chyba tylko raz - w Walentynki, jego sonata skrzypcowa. No i będzie jeszcze przy okazji listy fajnych kwintetów. Genialny z niego facet, więc życzmy żeby mu popularność nie spadła i słuchajmy :)

niedziela, 4 grudnia 2016

Thomas Tellefsen - norweski uczeń Chopina

Muzyka norweska to ... Grieg. W powszechnej świadomości istnieje tylko on, autor muzyki do Peer Gynta, pysznego koncertu fortepianowego i zniewalających po prostu miniatur. Zwany jest Chopinem północy. Mało kto wie jednak, że przed Griegiem Norwedzy mieli jeszcze jednego swojego Chopina.

Nazywał się Thomas Tellefsen (1823-74) i był jego uczniem oraz przyjacielem. Urodził się w norweskim Trondheim, jako najmłodszy z sześciorga rodzeństwa.Pierwszych lekcji muzyki udzielał mu jego ojciec, organista.

Thomas Tellefsen
Uczniem Fryderyka był w latach 1844-87, po jego śmierci przejął kilku jego uczniów, w tym np.zakochaną w Chopinie Szkotkę Jane Stirling...

Był jednym z najwybitniejszych pianistów swej epoki . Dzięki księżnej Marcelinie Czartoryskiej mógł występować w słynnym Hôtelu Lambert. Zadebiutował tam jako pianista w 1851 roku, oczywiście z wielkim sukcesem.

Jego spuścizna kompozytorska to 44 opusy oraz szereg prac nieopusowanych. Często dedykował swe dzieła arystokracji francuskiej, polskiej i rosyjskiej. Są to głównie miniatury fortepianowe. Jest autorem też dwóch koncertów fortepianowych i muzyki kameralnej.

***

Mnie na razie z tego co posłuchałam, najbardziej spodobał się Wielki Polonez cis-moll op.18. Aż pozwoliłam sobie zrobić do niego wideo z nutkami :) Fantastyczny utwór.




Tu I Koncert fortepianowy g-moll, bardzo chopinowski :)

Krótko mówiąc, fajny kompozytor, lektura obowiązkowa dla fanów Chopina i/lub muzyki skandynawskiej.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...