niedziela, 13 marca 2016

Muzyka w nieświadomości

Dzisiaj są urodziny Hugona Wolfa - austriackiego świra, a przy okazji kompozytora. Pisał głównie pieśni, do słów Morikego, Goethego, popełnił też poemat symfoniczny Penthesilea...itd...

Siedzę teraz po uszy w muzyce polskiej... a raczej chwilami tam "siadam", bo są inne rzeczy które "muszę" zrobić...

********************************
To niesamowite, ilu mieliśmy wybitnych kompozytorów. To napawa mnie jednocześnie dumą, jak i smutkiem, bo tak naprawdę mało ich utworów bywa współcześnie grywanych i nagrywanych.

Np. Witold Maliszewski (1873-1939) - założyciel konserwatorium w Odessie, skazany na zapomnienie przez Sowietów, uciekł z Rosji po rewolucji bolszewickiej. Był uczniem Rimskiego-Korsakowa i nauczycielem Lutosławskiego. Na YouTube możemy znaleźć kilka jego utworów (wkrótce może pojawi się więcej...), ale w większości są to nagrania stare, radiowe, inne dzieła zaś egzystują na IMSLP tylko w zapisie nutowym i nie ma żadnych nagrań.

Oczywiście, niektóre jego utwory zostały wydane przez wydawnictwo Acte Prealable, które promuje muzykę mniej znanych kompozytorów, ale przecież wydanie utworu na płycie to nie wszystko... w dzisiejszych czasach to prawie nic! Dziś największa szafą grającą świata jest YouTube.
Jak napotkam kompozytora którego nie znam, to pierwsze co robię, to idę właśnie na YouTube i sprawdzam, jakie jego utwory mogę tam znaleźć.

Dlatego byłam po prostu w szoku, gdy nie znalazłam tam Konstantego Regameya. Kompozytor współczesny, umarł w 1982, w Szwajcarii - bo mieszkał tam po wojnie. Bogusław Schaeffer tak go zachwalał w swojej książce Klasycy dodekafonii, że to jeden z najwybitniejszych kompozytorów w skali świata, że cieszy się naprawdę dużą estymą w Szwajcarii, że myślałam, że wszędzie będzie pełno jego kompozycji. A na YouTube nic! To znaczy że gość naprawdę jest nieznany i niegrany. Ani u nas, ani w Szwajcarii.

Mieczysław Karłowicz za to jest  w sumie dość znany. Gra się jego poematy, śpiewa pieśni... - to bardzo dobrze, trzeba o nim pamiętać. Tak samo Zarębski - jest dość dużo wykonań jego Róży i cierni oraz Kwintetu g-moll. Na odkrycie, często ponowne, czekają więc inni kompozytorzy. Nie tylko polscy, ale nimi zajmijmy się najpierw! Mamy przecież do tego najlepsze warunki...


********************************
Wzięłam sobie więc na tapetę najpierw Maliszewskiego. Ku mojemu zdumieniu na IMSLP znalazło się nagranie jego III kwartetu smyczkowego. Ale kto wykonuje? Steve's Bedroom Band, jaka śmieszna nazwa...

Bo nie jest to regularny kwartet smyczkowy. Po poszukiwaniach w internecie dowiedziałam się, że Steve's Bedroom Band to jeden gość - nazywa się Steve Jones, nagrywa siebie jak gra wszystkie cztery partie w kwartecie (a gra chyba na altówce i skrzypcach) i potem synchronizuje to w Audacity. Nagrał już ponad 200 kwartetów, których w większości nie można dostać gdzie indziej. Wszystkie są dostępne w domenie publicznej.

Fantastyczna robota! Jestem naprawdę pełna uznania. Może jakiś meloman purysta by się obraził, że to profanacja itd. (oni mają tam swoje argumenty)- ale nie ja. Co prawda w wykonaniach Steve'a trochę razi pogłos - ma się wrażenie, jak by to było nagrywanie na podziemnym parkingu - ale tylko wtedy gdy instrument gra solo, tak po za tym jest bardzo dobrze. I tak to jest 1000 razy lepsze niż utwór w MIDI.
Polecam gorąco jego nagrania.

********************************
Przepraszam za długi artykuł - w dodatku pisany techniką strumienia świadomości - i za psychoanalityczny  tytuł... Ale już od dawna chciałam wyjaśnić tu kilka spraw...

A do posłuchania polecam dziś

- dowolny wybrany utwór Wolfa, w moim przypadku będzie to jego poemat Penthesilea (urodziny zawsze należy uczcić)

- koncert fortepianowy b-moll Witolda Maliszewskiego. Napisał to w 1938 roku, rok przed swoją śmiercią. Gdy słuchałam tego pierwszy raz, niezbyt mi się podobało, ale za drugim razem było cudownie. Ciekawy koncert, początkowe kadencje przywodzą na myśl Rachmaninowa, natomiast ostatnia część - to pojmowana nowocześnie muzyka ludowa, przypomina mi wczesnego Lutosławskiego - który był nota bene uczniem Maliszewskiego....
                         

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...